Blog > Komentarze do wpisu
I'm yours
Przychodzi taki czas, kiedy zupełnie traci się kontrolę nad tym, co się czuje.
Wszelkie środki zabezpieczające, wszelka samokontrola idą sobie hen, daleko w niepamięć, nic już nie jest ważne, nic poza tą przynależnością, tą kompletną zależnością od kogoś; całkowicie dobrowolną, chociaż tak niebezpieczną.
Bo na tym to polega, prawda?
czwartek, 12 lutego 2009, genialny_zolw
Komentarze
2009/02/20 16:56:20
Cóż, mój brak samokontroli następuje natychmiastowo, więc nie wiem czy to chodzi o to. U mnie to chyba bardziej przychodzi taki czas, kiedy nie można sobie przypomnieć jak to było kiedy byłam jedyną właścicielką swojego świata. I kiedy chce się dzielić wszystko. I kiedy nie chce się puścić rękawa choćby nie wiem co.
A może nie. Ja sama nie wiem o co. I może właśnie o to.